Banner Top
Log In

Prezes PGE ocenia, że mechanizmy mocowe mogą wyrównać szanse na rynku, zwraca uwagę na wzrost importu energii

Prezes PGE Henryk Baranowski ocenia, że mechanizmy mocowe mogą wyrównać szanse na rynku energii. Liczy, że rynek mocy powstanie jak najszybciej. Zwrócił też uwagę na zagrożenie jakie dla energetyki konwencjonalnej stanowi import taniej energii z zagranicy.
Prezes PGE wskazał, że rośnie międzynarodowa presja na ceny energii poprzez litewski rewers, import ze Szwecji, spodziewane przywrócenie importu z Ukrainy, czy ograniczenie eksportu. Wzrosła produkcja ze źródeł odnawialnych.

— Import netto wzrósł w pierwszym kwartale pięciokrotnie i to pokazuje skalę problemu — powiedział Henryk Baranowski.

„Puls Biznesu” przypomina, że jest to efektem uruchomienia w grudniu 2015 r. połączenia Polski z Litwą i jednoczesnego uruchomienia połączenia Litwy ze Szwecją. Szwecja, której energetyka bazuje na elektrowniach wodnych, ma niskie ceny energii, dzięki czemu zwiększyła jej eksport. Traci na tym polska energetyka. — Pamiętajmy jednak, że połączenie ze Szwecją poprzez Litwę nie daje stabilności. Energetyka tego kraju silnie zależy od pogody, na dodatek kabel litewsko-szwedzki często podlega awariom. Niestety, spodziewam się wzrostu importu z Litwy — ostrzega cytowany przez „Puls Biznesu” Henryk Baranowski.

Baranowski zwrócił uwagę, że podobna sytuacja ma miejsce na połączeniach z Niemcami, którymi do Polski, w godzinach wietrznych dostarczana przez niemieckie elektrownie wiatrowe, mocno dotowane przez państwo. Stanowi to według niego zagrożenie dla energetyki konwencjonalnej.

Według prezesa PGE spółka będzie otwarta na rozwój połączeń międzynarodowych, ale pod warunkiem, że będą dodatkowym wsparciem, a nie doprowadzą do uzależnienia energetycznego kraju — czytamy w „Pulsie Biznesu”.

– Polskie ciepłownie i elektrownie zawodowe mają zasadnicze znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego kraju. Do tego musimy konkurować z dotowaną energetyką, np. z OZE z Niemiec, czy energią z Ukrainy, która nie ponosi kosztów CO2. Jednocześnie, by spełnić wymogi regulacyjne musimy ponosić istotne koszty inwestycji związane ze zmniejszeniem wpływu produkcji na otoczenie. Aby budować i modernizować bloki zgodnie z konkluzjami BAT powinien zaistnieć system zachęt, rozwiązań systemowych, które by wspierały nasze działania – powiedział Baranowski.

Odnosząc się do planów uruchomienia rynku mocy Baranowski powiedział: osobiście traktuję mechanizmy mocowe jako mechanizmy, które mogą wyrównać szanse na rynku energii. Rynek mocy powinien się stać racjonalnym rozwiązaniem dla przyszłości energetyki w Polsce.

Jego zdaniem rozwój OZE musi być rozsądny, by nie powodował destabilizacji pracy systemu energetycznego, a połączenia transgraniczne powinny być traktowane jako zabezpieczenie systemu.

„Chcielibyśmy, by rynek mocy był jak najszybciej. Wiemy jednak, że to trudny proces legislacyjny” – powiedział Baranowski.

Pytany za jakim rynkiem mocy się opowiada, odpowiedział: „Na pewno rynek dwutowarowy, czyli płatność za energię i za moc”.

Poinformował, że interesujący może być także kontrakt różnicowy.

„Na pewno kontrakt różnicowy nie może być remedium na wszystkie zamierzenia inwestycyjne, do pewnych rozwiązań mogłoby to być dobre uzupełnienie rynku mocy” – powiedział.

( PAP )

Warsaw

Banner 468 x 60 px