Płacąc za pozwolenia na emisję CO2 ponosimy koszt transformacji ekologicznej, czy może płacimy za funkcjonowanie rynku finansowego, który wytworzył się w związku z handlem tymi pozwoleniami? – takie pytanie postawił Filip Grzegorczyk, prezes Taurona w takcie panelu „Europejski rynek energii elektrycznej, a ceny dla konsumentów” mającego miejsce w pierwszym dniu Forum Ekonomicznego 2018 w Krynicy.
Filip Grzegorczyk zwrócił uwagę, że koncepcja pozwoleń na emisję CO2 miała służyć transformacji ekologicznej. W rzeczywistości ponosimy koszty funkcjonowania rynku finansowego, który wytworzył się w związku z handlem pozwoleniami na emisję CO2. Na rynek ten wchodzą instytucje finansowe, które spekulują na cenach pozwoleń na emisję CO2.
– Jeżeli instytucje europejskie wskazują na konieczność modernizacji energetyki w kierunku wzrostu produkcji energii z OZE, to sztuczne „podkręcanie” cen pozwoleń na emisję CO2 jest sprzeczne z celami ekologicznymi – argumentował prez. Grzegorczyk. Zwrócił on uwagę, że w sytuacji, w której kosztów CO2 nie można przerzucić na odbiorców końcowych, mogą pojawić się problemy z podmiotami mającymi zrealizować transformację energetyki w kierunku OZE.
Podczas swojej wypowiedzi prez. Grzegorczyk odniósł się również do mającego miejsce w ostatnim czasie wzrostu ceny energii na TGE. Wzrost ten możliwy był według niego chwilowo oraz tylko i wyłącznie dlatego, że w tym momencie rynek był płytki. – Jeżeli rynek giełdowy jest płytki, to siłą rzeczy łatwiej jest wykonać działania, które powodują drastyczne skoki cen. Dane historyczne pokazują, że takie tąpnięcia jeżeli chodzi o płynność na giełdzie występują od 2017 r. – powiedział Filip Grzegorczyk.
Według prezesa Taurona propozycja legislacyjna dot. 100 proc. obliga giełdowego zniweluje pewne deficyty rynku oraz wyeliminuje sytuacje, w których będzie można relatywnie niewielkim wolumenem energii spowodować wysokie skoki ceny, nie znajdujące potwierdzenia w trendzie. – Obligo zagwarantuje, że cena energii będzie taka, jaką dyktuje rynek – podsumował swoją wypowiedź Filip Grzegorczyk.